Echo weekendu 6

08 lutego


Początek lutego i mamy już szóste "echo weekendu". Dziś, jak co tydzień podsumowuję mecze drużyn z Ligi Europy na krajowym podwórku. Wróciła liga austriacka i szwajcarska. Zapraszam!

Ten weekend w zmaganiach drużyn z Ligi Europy był nadspodziewanie remisowy. Przeważająca większość spotkań z udziałem reprezentantów LE zakończyła się podziałem punktów. Na domiar tego wszystkiego najczęściej padał wynik 0-0. Czyżby drużyny z LE ostrzyły szable na spotkania w Lidze Europy? Ciężko na ten moment powiedzieć, ale jedno jest pewne. Miniony weekend mnie osobiście zawiódł, jak pewnie i wielu z Was, którzy kibicują tym drużynom w zmaganiach ligowych.

Żeby nie było tak ponuro to muszę pochwalić kilka ekip, które nie dają mi powodów do zmartwień. W niesamowitej formie są zespoły Tottenhamu, Napoli i Olympiakosu. Te drużyny w ostatnich tygodniach tylko dopisują punkty. Pochwały kieruję także w stronę Francji, gdzie drugie spotkanie z rzędu wygrywa St.Etienne. Piłkarze z tego klubu zaciekawili mnie swoją postawą i na pewno będę się im przyglądał w kolejnym spotkaniu ligowym. Czyżby idealnie wystrzelili z formą na LE? Warto pochwalić Schalke 04, które imponująco pokonało zawsze mocny Wolfsburg.

Warto wspomnieć, że wracające do ligowych spotkań zespoły z Austrii i Szwajcarii w ten weekend zdobywały po 3 pkt. Fajna sprawa. Dobry prognostyk przed LE.

O remisach drużyn z LE mógłbym pisać i pisać, dlatego nie będę zbyt dużo miejsca zostawiał na rozstrzyganie tego, dlaczego aż tyle padło ich w ten weekend. Na pewno niektóre są bardzo cenne - remis Leverkusen z Bayernem Monachium - ale są i takie, które świadczą o porażce - m.in. remis Liverpoolu. 

Jeśli chodzi o maruderów i przegranych to znów muszę narzekać na Valencie. Kolejna porażka pod wodzą Neaville'a już dobitnie świadczy o tym, że ten człowiek nie nadaje się na to by sprostać wymaganiom bycia szkoleniowca tak mimo wszystko dobrej drużyny jaką jest? była? Valencia. Smutno jest w Portugalii, gdzie kompletnie zawodzi mnie Porto. Tym razem porażka z Aroucą na własnym boisku źle (bardzo źle) wróży przed zmaganiami w LE z Borussią Dortmund. Miał być największy hit 1/16, a może się okazać jednym z najbardziej jednostronnych pojedynków tej fazy rozgrywek.

Do rozgrywek Ligi Europy zostało już tylko 8 dni. Czeka nas jeszcze jedna kolejka ligowa, ale już śmiało można powiedzieć, że krystalizuje się wąskie grono, które powalczy o spokojny awans do kolejnej fazy pucharowej LE. Mnie pozostaje dalej obserwowanie zmagań ligowych zespołów z LE i to czy zdecyduje forma budowana od początku stycznia, czy też dyspozycja dnia okaże się przez dwa wieczory lutego. 

Piątek 05.02.2016

KV Mechelen 2-2 Anderlecht
Rits 11 Verdier 73 - Acheampong 18 70

Antalyaspor 4-2 Fenerbahce
Eto'o 40 Danilo 54 Makoun 57 Aytac 90+4 - Alves 85 van Persie 90+5k

Towarzysko 
Molde 1-1 AIK
Szachtar 2-0 Dynamo Zagrzeb

Sobota 06.02.2016

Liverpool 2-2 Sunderland
Firmino 59 Lallana 70 - Johnson 82 Defoe 89

Tottenham 1-0 Watford
Trippier 64

Rapid Wiedeń 3-0 AC Wolfsberger
Schobesberger 56 Pavelic 60 Jelić 62

Athletic 0-0 Villarreal

Inglostadt 2-1 Augsburg
Matip 59 Hartmann 85k - Stafylidis 14

Hertha Berlin 0-0 Borussia Dortmund

Leverkusen 0-0 Bayern

Schalke 3-0 Wolfsburg
Huntelaar 24 Geis 35 Schopf 87

Galatasaray 0-0 Konyaspor

Bologna 1-1 Fiorentina
Giaccherini 63 - Bernardeschi 59

Genoa 0-0 Lazio

Niedziela 07.02.2016

Chelsea 1-1 Manchester United
Costa 90+1 - Lingard 61

Marseille 1-2 PSG
Cabella 25 - Ibrahimovic 2 Di Maria 71

Bordeaux 1-4 St.Etienne
Yambere 10 - Pajot 4 Tannane 7 Soderlund 70 Roux 75

Olympiakos 1-0 PAOK
Elabdellaoui 8

Celta Vigo 1-1 Sevilla
Beauvue 64 - Carrico 43

Betis 1-0 Valencia
Castro 49

Porto 1-2 Arouca
Aboubakar 14 - Gonzalez 1 66

Basel 3-0 Luzern
Bjarnason 50 Delgado 72k Steffen 85

Zurich 0-1 Sion
Konate 68

Napoli 1-0 Carpi
Higuain 69k

Towarzysko 
Sparta Praga 4-2 Zilina
Lokomotiv 1-2 Aarhus



Nowszy post Starszy post Strona główna