Pierwsze mecze ćwierćfinałowe LE za nami!

by - 17 kwietnia


Na ćwierćfinały LE czekali wszyscy. Emocje, jak zwykle gwarantowała stawka, o jaką gra się w LE. To co wydarzyło się w czwartkowy wieczór niektórych może szokować, innych nie interesować, a ktoś powie, że przewidział taką sytuację. Kto jest najbliżej półfinałów? Na 4 mamy tylko jedną odpowiedź. 

Bohaterami pierwszych meczów ćwierćfinałowych bezapelacyjnie zostali piłkarze Napoli. Zespół z Włoch przyjechał do bardzo silnego w tym sezonie Wolfsburga i zaaplikował mu 4 bramki tracąc w tym czasie tylko jedną. Napoli sprowadziło na ziemię niemieckie "Wilki". Świetna postawa Napoli może szokować, bo do niedawna zespół Beniteza grał fatalnie. Odmiana przyszła w samą porę. Najpierw w lidze wygrana z bezpośrednim rywalem w walce o eliminacje LM, a potem pogrom w meczu LE. Na dzień dzisiejszy można śmiało powiedzieć, że piłkarze z Neapolu są już jedną nogą w półfinale LE. Benitez ma patent na te rozgrywki i liczy na kolejne trofeum do swojej bogatej kolekcji. Rewanż wydaje się sprawą zamkniętą. Ale to jest piłka może się zdarzyć wszystko :)

VfL Wolfsburg 1-4 SSC Napoli
Nicklas Bendtner 80 - Gonzalo Higuaín 15, Marek Hamšík 23, 64, Manolo Gabbiadini 77

W Hiszpanii spore problemy miał obrońca tytułu, zespół Sevilli. W pierwszym składzie na boisko wybiegł Grzegorz Krychowiak, który zaliczył bardzo dobre spotkanie. Sevilla wymęczyła zwycięstwo 2-1. Jednak nie można powiedzieć, że w rewanżu jest faworytem do awansu. Zenit zagrał bardzo dobrą pierwszą połowę i gdyby nie waleczność piłkarzy z Sevilli w drugiej to mecz mógł zakończyć się po myśli Rosjan. Sevilla w II połowie zagrała bardzo ambitnie i zasłużenie zdobyła dwie bramki. Jednak zwycięstwo to może w rewanżu nie wystarczyć, zwłaszcza, że Zenit gra naprawdę dobrą piłkę. Za tydzień ten mecz będzie chyba najbardziej pożądanym do oglądania. 

Sevilla FC 2-1 Zienit Sankt Petersburg  
Carlos Bacca 73, Denis Suárez 88 - Aleksandr Riazancew 29

Dwóch naprawdę sensacyjnych ćwierćfinalistów, zespoły Club Brugge i Dnipro w pierwszym meczu ćwierćfinałowym LE zremisowały bezbramkowo. Remis jest jak najbardziej sprawiedliwym rezultatem z przebiegu spotkania. Obie drużyny miały swoje szanse i obie ich nie wykorzystały. Mecz mógł się podobać, jednak zabrakło najważniejszego dla kibiców, strzelania bramek. Rewanż zapowiada się równie zacięty i o awansie może decydować jedna bramka. 

Club Brugge KV 0-0 Dnipro Dniepropietrowsk 
 
Drugi Polak, który miał okazję pojawić się na boiskach ćwierćfinałowych spotkań LE, Łukasz Teodorczyk wraz ze swoim zespołem zremisował spotkanie z Fiorentiną. Dynamo Kijów zagrało dobry mecz i pokazało, że nie przypadkiem jest w gronie najlepszych 8 drużyn LE w tym sezonie. Teodorczyk dostał szansę od trenera Rebrowa, ale zagrał słabe spotkanie. Nie miał pomysłu na ataki swojego zespołu i był trochę poza grą. Gdyby nie brak koncentracji do końca spotkania to Dynamo miałoby fajny wynik przed rewanżem. Jednak w końcówce spotkania dopuścili do straty bramki i wynik 1-1 w lepszym świetle stawia w rewanżu Fiorentinę. Tym samy 2 włoskie ekipy mogą znaleźć się w półfinale LE. W rewanżu to Fiorentina będzie faworytem.

Dynamo Kijów 1-1 ACF Fiorentina  
Jeremain Lens 36 - Khouma Babacar 90

Wcześniejsze posty

0 komentarze