1/8 finału LE już dziś!

12 marca


Już dziś zobaczymy pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Europejskiej. Na boiska w Europie wybiegnie 16 drużyn, które będą walczyć o awans do ćwierćfinału i o główny cel tych rozgrywek - finał w Warszawie. Nie zabraknie dziś polskich akcentów, dlatego czwartkowy wieczór zapowiada się pasjonująco. 


18:00 Zenit - Torino



Pierwszy mecz rozpocznie się o godzinie 18:00. Na boisko w Rosji wybiegną drużyny Zenita St. Petersburg i Torino. Włosi z Kamilem Glikiem w składzie, Zenit naszpikowany gwiazdami. W poprzedniej rundzie Torino po dramatycznym spotkaniu pokonało na wyjeździe w rewanżu Athletic Bilbao 3-2. Zenit natomiast rozbił w dwumeczu PSV 4-0. Obecny lider holenderskiej ekstraklasy nie miał nic do powiedzenia w starciu z ekipą Villasa-Boasa. Torino chce przejść do historii. Od 20 lat w europejskich pucharach nie zaszli tak daleko. Dzisiejsze spotkanie będzie, więc dla nich okazją do napisania nowej karty w historii klubu.

19:00 Club Brugge - Besiktas 


Club Brugge w poprzedniej rundzie wyeliminował dużo słabszą od siebie ekipę Aalborg. Dziś zadanie jest o wiele trudniejsze do Belgii przyjeżdża pogromca Liverpoolu, zespół Besiktasu. Drużyna z Turcji radzi sobie w tym sezonie równie dobrze w lidze, jak Club Brugge. Oba zespoły są w czołówce sowich lig. Dziś okaże się na co stać teoretycznie słabszych Belgów. Besiktas jest w lepszej sytuacji, ponieważ mecz rewanżowy zagra u siebie, w gorącej atmosferze tureckich trybun. Club Brugge nie ma dziś nic do stracenia i możemy być świadkiem fajnego meczu. Warto zwrócić uwagę na postać Liora Refaelova, który w obecnych rozgrywkach LE jest jednym z lepszych zawodników. Besiktas jak zwykle będzie liczył na zdolności strzeleckie Demba Ba.

19:00 Dnipro - Ajax Amsterdam 


Arkadiusz Milik, który pogrążył w poprzedniej rundzie Legię Warszawa w porę wyleczył kontuzję uda. Jednak jego występ w dzisiejszym spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. Trener Ajaxu myślę, że nie będzie ryzykował i Polak ewentualnie wejdzie w końcówce spotkania. Przeciwnikiem Ajaxu jest można powiedzieć kopciuszek tej rundy LE. Dnipro było zespołem, który sprawił największą niespodziankę w 1/16 LE. Mianowicie piłkarze z Ukrainy wyeliminowali dużo bardziej utytułowany od siebie zespół Olympiakosu Pireus. Dnipro gra ciekawą piłkę i jest w stanie dziś wygrać z Ajaxem. Jednak nie można zapomnieć, że Ajax ostatnimi czasy jest w znakomitej formie. Mecz, który odbędzie się w Kijowie z powodu wojny na wschodzie Ukrainy może być naprawdę ciekawy. Warto zwrócić uwagę na takich piłkarzy gospodarzy, jak Konoplianka czy Kalinic.

19:00 Wolfsburg - Inter Mediolan 


Mecz, który zapowiada się jako największy hit tej rundy Ligi Europejskiej będzie miał przyjemność poprowadzić nasz polski sędzia, Szymon Marciniak. Rewelacyjne w 2015 roku "Wilki" są głodne sukcesów na arenie europejskiej. Świetne w lidze i równie mocne w LE mają okazję do pokazania się dziś z jak najlepszej strony. Rywal jest równie mocny. Inter Mediolan w poprzedniej rundzie wyeliminował nielubiany ostatnio w Polsce, Celtic Glasgow. Mediolańczycy nie są w najwyższej formie, dlatego dziś muszą zagrać najlepiej, jak potrafią. A jest się kogo bać. Wolfsburg dysponuje potężną siłą rażenia. Największy popłoch budzi ostatnio wśród rywali Wolfsburga napastnik Bas Dost. W 2015 roku Holender strzelił już 13 bramek. Za swoimi plecami ma niewiarygodne skrzydła De Bruyne-Schurrle. Dlatego nie dziwić może, że w tym dwumeczu to piłkarze z Niemiec są faworytami do awansu.

21:05 Everton - Dynamo Kijów


Na placu boju w LE została tylko jedna ekipa z Premier League. Everton radzi sobie w rozgrywkach Ligi Europejskiej zadziwiająco lepiej niż w lidze angielskiej. Zespół Roberta Martineza w poprzedniej rundzie rozbił Young Boys w dwumeczu, a wszystko dzięki przebudzeniu się Lukaku, który strzelił aż 5 bramek. Rywal Liverpoolczyków przyjeżdża z ogarniętej wojną Ukrainy. Dynamo Kijów w poprzedniej rundzie wyeliminowało francuskie Guingamp, a swój udział w awansie miał nasz Łukasz Teodorczyk, strzelec jednej z bramek w rewanżu. Polak jednak nie jest brany pod uwagę w ustalaniu pierwszej 11 i dziś też zapewne będzie jokerem. Ciężko powiedzieć, która drużyna jest faworytem tego dwumeczu. Wszystko zależy od formy Evertonu. Piłkarze z Anglii będą bronić honoru tego kraju w europejskich pucharach i może to zmotywuje ich do awansu. Na pewno warto oglądać to spotkanie, zwłaszcza, że szansę na koronę króla strzelców ma Lukaku.

21:05 Fiorentina - AS Roma 


Mecz pomiędzy włoskimi drużynami zapowiada się bardzo ciekawie. Zwłaszcza, że obie drużyny w tym roku zagrają po raz trzeci. W lidze padł remis 1-1, natomiast w pucharze Włoch piłkarze dzisiejszych gospodarzy pokonali Rzymian 2-0 po golach Mario Gomeza, który z powodu kontuzji dziś prawdopodobnie nie zagra. W bramce Romy swoją szansę powinien dostać dziś Łukasz Skorupski. Trener Garcia daje tym samym możliwość pokazania się Polakowi w europejskich pucharach. Fiorentina w poprzedniej rundzie wyeliminowała niespodziewanie Tottenham. Piłkarze z Florencji nie licząc ostatniej wpadki 0-4 z Lazio są mimo wszystko w dobrej formie. Roma odwrotnie w lidze radzi sobie jak po grudzie notując remis za remisem. Jednak rozgrywki LE żądzą się swoimi prawami i dzisiejsze spotkanie może przynieść wiele emocji.

21:05 Napoli - Dynamo Moskwa 


Moim zdaniem ten dwumecz może okazać się jednym z najbardziej ciekawych i zaciętych pojedynków. Napoli, które stawiane jest w roli faworyta gra bardzo nierówno zarówno w lidze, jak i w pucharach. Trzeba jednak oddać piłkarzom Beniteza, że potrafią grać o stawkę. Pierwszy mecz 1/16 LE z Trabzonsporem jest najlepszym przykładem. Pokonanie Turków na wyjeździe 4-0 jest nie lada wyczynem. Jednak rywal Napoli - Dynamo Moskwa jest drużyną, która w Lidze Europejskiej w tym sezonie nie przegrywa, a nawet nie remisuje!!! Piłkarze ze stolicy Rosji wygrali dotychczas wszystkie 8 spotkań. W 1/16 Dynamo odprawiło z kwitkiem Anderlecht Bruksela. Dziś Rosjanie muszą wejść na wyżyny swoich umiejętności i pokazać, że brak porażki w 8 meczach nie jest dziełem przypadku.

21:05 Villarreal - Sevilla 


Hiszpanie będą mieli ćwierćfinalistę LE na pewno. Oba zespoły jednak są głodne awansu do kolejnej fazy, a także do zdobycia upragnionego trofeum. Sevilla, obrońca trofeum z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie w 1/16 wyeliminowała Borussie Moenchengladbach. Dziś zadanie jest dużo trudniejsze, bo Villarreal w tym sezonie imponuje stylem i skutecznością. Piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej wyeliminowali w poprzedniej rundzie Red Bull Salzburg. Szansę obu zespołów myślę, że są równe, a o końcowym awansie może zadecydować niewiele. Mecze pomiędzy Hiszpanami są z reguły bardzo widowiskowe i emocjonujące, dlatego dziś i za tydzień liczę na świetne widowisko. Warto przyglądać się napastnikowi gospodarzy, Luciano Vietto, który jest jednym z najlepszych piłkarzy Ligi Europejskiej w tym sezonie.


Nowszy post Starszy post Strona główna